Podróże

Kefalonia. Nieprzesiąknięta turystyką rajska wyspa Grecji.

Nazwać Kefalonię zaledwie bonusem to stanowczo za mało. Kefalonia to jedna z greckich wysp, która nas oczarowała. Jej dzikość i fascynujący, nieprzesiąknięty turystyką klimat da się odczuć dosłownie na każdym kroku. To właśnie coś, co lubię. Tak bardzo różni się od nieopodal leżącego Zakynthosa. Tam tłumy turystów, tu ich jak na lekarstwo, tam wszystko pod przyjezdnych, tu typowo greckie, tam setki straganów i kiczowatych bibelotów, tu ich bardzo niewiele, tam brytyjskie i chińskie dania w menu, tu typowo greckie, czyż może być lepiej?  W tym wypadku przyjeżdżasz do Grecji i czujesz się jak w Grecji. Widoków nie da się opisać w jednym zdaniu, wprost powalają, górskie niekończące się serpentyny, szlaki prowadzące wprost do nikąd. To miejsce trzeba zobaczyć, trzeba go doświadczyć na własnej skórze.

KefaloniaJak już wspominałam, przy okazji wpisu o Zakynthosie, przy przeprawie na Kefalonię zastał nas sztorm i noc zmuszeni byliśmy spędzić w porcie. Po nieprzespanej nocce wsiedliśmy na nasz prom i niestety już bez naszego dwukołowego przyjaciela (ubezpieczenie obowiązywało tylko na Zakynthosie)  udaliśmy się na sąsiadującą wyspę. Byliśmy przekonani, że bez problemu wynajmiemy coś na miejscu, Kefalonia, postanowiła jednak sprawić nam psikusa. Po długich nieowocnych poszukiwaniach, ku naszemu niezadowoleniu zmuszeni byliśmy przystać na samochód. Jak się później okazało, nie był to wcale taki zły pomysł.

KefaloniaKocham motocykle, uwielbiam wolność, jaką dają, lubię czuć tę moc pod sobą, a na sam ich odgłos  aż serce mocniej mi bije. Na wakacjach jednak lepiej nam się sprawdza mały, zwinny skuter.  Na Kefalonii padło jednak na auto i dzięki bogu. Te górskie drogi, zakręty wprawiające w osłupienie, kilkusetmetrowe doliny, wysokie osypujące się zbocza i co rusz wyskakujące ni stąd ni zowąd górskie kozy, mroziły dosłownie krew w żyłach. Lubię odrobinę adrenaliny, ale nawet dla mnie, przy pokonywaniu tej trasy na motocyklu, byłoby to stanowczo za dużo.

KefaloniaNa ewentualność zwiedzania Kefalonii byliśmy przygotowani, plan był w naszych rękach.

Kefalonia
Objazd wyspy rozpoczęliśmy od miejscowości Sami i podziemnego jeziora z jaskinią Melissani. Jaskinia jest częściowo zalana przez słone jezioro. Woda morska dostaje się tu przez podziemny uskok w dnie morskim, przepływając pod Kefallonią wypływa właśnie w tej jaskini. Jezioro wraz z jaskinią jest fenomenem geologicznym w skali światowej i koniecznym punktem odwiedzin. Naprawdę warto.

Kefalonia

KefaloniaPo odrobinie zwiedzania i popływania łódką zachciało nam się kąpania. Udaliśmy się na uznawaną za najpiękniejszą plażę Kefaloni, położoną między górami, Myrthos Beach, a to, co tam zastaliśmy, przerosło nasze najśmielsze oczekiwania. Czy wspominałam, że w dzień poprzedni na morzu panował sztorm? Otóż morze nie zdążyło się jeszcze uspokoić, a fale jakie zastaliśmy, były największe, jakie w życiu widziałam. Mimo popołudniowej pory i wywieszonej czerwonej flagi nie potrafiliśmy się powstrzymać i parę chwil później pląsaliśmy już wśród nich. To było niezapomniane doświadczenie.

KefaloniaPo wodnych wojażach udaliśmy się wprost do żeglarskiego portu Fiskardo, w którym nocowaliśmy. Miejscowość cudna, wspaniały wieczorny klimat i pyszne jedzenie (nie martw się, koteczka nie było w menu).

Kefalonia

Kefalonia

12939303_1002344943175448_1708512524_nKolejny dzień rozpoczęliśmy od odwiedzin w Asos, jednej z najładniejszych wiosek na Kefalonii, która rzeczywiście zasługuje na to miano. Następny punkt to plaża. Mała, kameralna, bardzo ładna, ale wrażenia z poprzedniej nie potrafiła zatrzeć. Nie tracąc czasu, po krótkiej kąpieli, spakowaliśmy manatki i… na Myrthos Beach oczywiście.

KefaloniaCóż by tu powiedzieć, Kefalonia, to chyba dla nas głównie ta plaża. Nie wiem, czy to za sprawą tych fal, czy kąpiącego się w niej zachodzącego słońca, czy mimo jej popularności pewnej nieposkromionej dzikości, ta plaża to pierwsze co nam przychodzi na myśl wspominając tę wyspę.

KefaloniaAle Kefalonia to nie tylko plażowanie nad krystalicznie czystą błękitną wodą, to niezapomniane trasy przejazdowe przez same szczyty, to cudowne nadmorskie miejscowości i górskie wioski. To krajobrazy niczym z pejzaży. To smaki i  kolory lata i przede wszystkim Grecji. Tu na pewno chętnie jeszcze bym wróciła. Zaraz obok Aten to moje ulubione miejsce jak na razie w ty zakątku świata, choć Peloponez też wspominam niezwykle mile.

Kefalonia

A jakie są Twoje odczucia po wizycie na tym ziemskim cudzie?

Przeczytaj Również

4 komentarze

  • Reply
    Kasia | pokolorujzycie.pl
    2 kwietnia 2016 at 18:58

    Jeszcze nie miałam okazji tam być, ale patrząc na te przepiękne zdjęcia to czułabym się tam jak w raju!

    • Reply
      KAROLINA
      2 kwietnia 2016 at 23:55

      🙂 To istny raj na ziemi

  • Reply
    Firliki
    4 kwietnia 2016 at 09:35

    W Grecji jeszcze nie byłam, ale opis Kelafonii brzmi tak nęcąco, że bardzo chciałabym się tam wybrać.

    • Reply
      KAROLINA
      4 kwietnia 2016 at 10:01

      Jest cudownie 🙂 A jak już pojedziesz, gwarantuję, że się zakochasz 🙂

    Dodaj komentarz