Po godzinach

Poranne rytuały. Moje sposoby na udany dzień

Poranek to dla wielu z nas niezłe wyzwanie. Staczamy bój, by wyjść z łóżka, wytaczamy altylerię, by poradzić sobie z dziećmi i porannym galimatiasem. Jak sprawić, by zamiast na piątym biegu, przejść przez ranek na hamulcu ręcznym?
Poranne rytuały, które uprzyjemnią każde wstawanie i dadzą energię na cały dzień.

 

Woda z cytryną

To mój punkt numer jeden zaraz po przebudzeniu. Zaleca się picie szklanki soku z cytryny z letnią wodą na czczo, przed posiłkiem. Taka mikstura pomaga oczyścić organizm, równoważy gospodarkę kwasowo-zasadową organizmu i przyspiesza trawienie. Możesz także cytrynę zastąpić łyżką octu jabłkowego, a dodatkowo korzystnie wpłyniesz na swoje włosy, skórę i paznokcie. Warto taki nawyk wcielić w życie i to od zaraz.

poranne rytuały (2)

Kawa

U mnie bez kawy ani rusz. Nie wyobrażam sobie poranka bez aromatycznej arabiki w ulubionym kubku. To ona mnie dopiero budzi i daje kopa na cały dzień. To również niezawodny sposób na chwilowy popołudniowy relaks.

poranne rytuały (3)

Śniadanie

Najważniejszy posiłek dnia. Kiedyś bardzo ciężko było mnie do niego przekonać. Pierwszy mój posiłek był około jedenastej, teraz o tej godzinie pałaszuje już drugie śniadanie. Śniadanie daje nam energię na cały dzień. Rezygnacja z niego oznacza silniejsze łaknienie w ciągu dnia i spadek energii. Nie wyobrażam sobie dnia bez owsianki czy omletów, pierwsze, o czym myślę po przebudzeniu to jedzenie i mój żołądek sam się już tego domaga.

poranne rytuały (4)

Jak już wspomniałam o poranku, króluje u mnie owsianka i to na mleku, bo do tej na wodzie nikt mnie nie przekona lub omlet jajeczny z płatkami owsianymi. Zazwyczaj z cynamonem, gdyż go uwielbiam, przeróżnymi  nasionami i orzechami, jogurtem naturalnym i ze świeżymi owocami. Staram się tak urozmaicać, by każdego dnia jeść to samo, ale w innej odsłonie. Jedynie niedziela stanowi odejście od schematu, tu otręby idą w kąt, a śniadanie staje się prawdziwą ucztą. Jajka, bekon – oczywiście dla chłopaka, francuskie rogaliki i czego tam jeszcze dusza nie zapragnie. O kabanosach lepiej nie będę tu wspominać 🙂

poranne rytuały (5)

poranne rytuały (6)

Aktywność fizyczna

Uczę się jej cały czas, tego, żeby choć parę razy w tygodniu popracować nad swoim ciałem. Dawniej preferowałam wieczorne wygibasy, od pewnego czasu przerzuciłam się na poranne i widzę, że to pozytywnie na mnie działa. Mam więcej energii do działania i czuję pewien rodzaj satysfakcji. Teraz  do ćwiczeń Ewy Chodakowskiej, dołączyłam  poranne bieganie. Jak to wygląda w moim przypadku? Godzina, trzy-cztery razy w tygodniu, jak czas i angielska pogoda pozwala. Skakanka dla rozgrzewki i rundka biegiem nad jezioro, tam wybrane ćwiczenia z dużego zaplecza Ewy i powrót do domu. Po takim treningu nadaję się tylko pod prysznic. W deszczowy dzień żadna siła mnie z domu nie wyciągnie, wtedy pozostaje tylko domowa mata.

Jeżeli w Twoim przypadku, godzina to za wiele, może być choćby i pół, lub chociaż 10 minut na poranny stretching, który błyskawicznie pobudzi do pracy zaspany mózg, a lepiej dotleniony organizm pracuje efektywniej. Jeżeli potrzebujesz więcej motywacji, proszę zajrzyj tu.

 

Sama, by znaleźć na to wszystko  czas, nauczyłam się wcześniej chodzić spać, by móc rychlej wstawać i mieć więcej czasu rankiem i to był strzał w dziesiątkę. Plusem jest to, że mój partner zaczyna swój dzień dwie godziny wcześniej, a budzik jego, budzi i mnie, a raczej tylko mnie 🙂 Zaspana jeszcze, jak przystało na kochającą kobietę, szykuję mu śniadanie, a gdy on znika, ja już rozbudzona brykam. Pozytywny poranek daje mi kopa na cały dzień i robię wszystko by zacząć tak każdy dzień.

 

A jakie są Twoje poranne rytuały?

Przeczytaj Również

6 komentarzy

  • Reply
    Nocny Marek
    11 maja 2016 at 07:23

    Całkiem inaczej przedstawia się to, kiedy ktoś pracuje na nocki 😉 moim codziennym porannym rytuałem jest poduszka i kołdra 🙂 mam nadzieję, że znajdę w końcu swój rytm dnia, bo jeszcze ro nie odkryłam. Pozdrawiam.

    • Reply
      KAROLINA
      11 maja 2016 at 07:45

      Życzę powodzenia w poszukiwaniu 🙂 na pewno nie jest łatwo wywrócić dobę do góry nogami 🙂

  • Reply
    Natalia
    12 maja 2016 at 21:30

    Od dawna już sobie obiecuję jakieś owsianki na siadanie, ale na razie kończy się tylko na kromce ciemnego chleba 😉 Za to w ramach porannych ćwiczeń jeżdżę do pracy rowerem 🙂 A w pracy obowiązkowo kawa na dzień dobry 😉
    Ale przyznam, że nudzą mnie już te poranki, pora na jakieś większe zmiany 😉

    • Reply
      KAROLINA
      12 maja 2016 at 21:49

      Chleb to moja słabość, dlatego staram się go ograniczać, a najgorsze jest to, że najbardziej lubię ten biały 😉 Ja też szybko się nudzę, dlatego staram się urozmaicać moje owsianki, jak tylko mogę 🙂

  • Reply
    Angelika a dreamer's life
    14 maja 2016 at 10:21

    Widzę, że mamy dużo wspólnego 🙂 Ja do swojej ciepłej wody z cytryną dodaję jeszcze łyżeczkę melasy. Wpływa na odporność i ma sporo zalet więc polecam. Na śniadaniu króluje jaglanka, owsianka lub domowe smoothie. A jeśli chodzi o aktywność fizyczną to też sięgam po sprawdzoną Chodakowską, biegam a od niedawna chodzę na zajęcia Kangoo Jumps. Mega kop energetyczny!

    • Reply
      KAROLINA
      14 maja 2016 at 15:36

      Kangoo Jumps? Nie słyszałam o tym jeszcze, na czym to polega? Brzmi interesująco 🙂 A jaglankę tez muszę dołożyć do mojego śniadaniowego jadłospisu i dziękuję za podpowiedź z melasą 🙂

    Dodaj komentarz