Podróże

Wakacje z plecakiem. Co zabrać w podróż?

Wakacje z plecakiem? Kiedyś nie do pomyślenia, teraz nie wyobrażam sobie nic lepszego 🙂

Pamiętam jak dziś czasy rodzinnych wyjazdów. To, jak we trzy miałyśmy całego taty kombiaka do załadowania ciuchami, a to jak czasem busem jechaliśmy, to już był prawdziwy rarytas. Zbędna była segregacja w domu, prosto z szafy do vana. Nikt się nie przejmował, że czegoś zabraknie, czegoś się nie weźmie, hulaj dusza. Były i szpilki, japonki,  sandałki, tenisówki w kratkę i w kwiatki, kalosze i traperki, pięć sukienek, trzy kurtki…

Jaką później ja szkołę organizacyjno-logistyczną przeszłam, kiedy z rodzinnego kombi, przyszło mi przestawić się na dwa kółka motocykla. Wypad na weekend za miasto to jeszcze, ale weź się tu kobieto zapakuj na wyprawę dwu-trzytygodniową, kiedy po pogodzie spodziewać się możesz wszystkiego. Dałam sobie radę i dzięki tej szkole, dziś nie jest problemem dla mnie zapakować się w bagaż podręczny, jadąc na kilkutygodniowe wakacje. Liczy się by wrzucić bagaż na plecy i móc we dwójkę śmiało śmigać na skuterze. Nie dla mnie taszczenie walizki na kółkach za sobą, ale coś kosztem czegoś. Dla kogoś, kto lubi ciuchy, nie jest to łatwe, ale gdy dobrze to zaplanujesz, to i miejsce na parę wieczorowych szpilek się znajdzie.

 

Co więc spakować w plecak, by być gotową na każdą ewentualność?

Najważniejszy jest cel i miejsce Twojej podróży. W moim przypadku poważny trekking w górach nie wchodzi w rachubę, a na wakacyjne wojaże raczej wybieramy słoneczne zakątki, więc temat bardzo ciepłych i wyczynowych rzeczy na szczęście odpada.

Wakacje już nas dorwały, co więc zapakować by nic nas nie zaskoczyło na wyjeździe?

Oto moja lista wakacyjnego plecaka:

  • Buty – chyba najważniejsze na tej liście. Ważne, żeby były sprawdzone i wygodne. Zajmują w moim bagażu większość miejsca, ale na szczęście jestem posiadaczką rozmiaru 36, więc wciąż sporo go jeszcze zostaje 🙂 Sandałki i japonki – to konieczne must have. W sandałkach przechodzisz każdy dzień, japonki są świetne na plaże, pod prysznic, a i do krótkich spodenek się nadadzą. Wygodne trampki lub adidasy – jeżeli planujesz aktywny wypoczynek – są tu niezbędne. Buty do wody – tak, na nie też znajdę zawsze miejsce. Szpilki – jak jest coś dla ciała, to i musi znaleźć się coś dla spragnionej duszy.
  • Bielizna
  • Strój kąpielowy
  • Jeansy (klasyczne, które włożysz na quada, wycieczkę w góry, ale i do szpilek wieczorem)
  • 2 pary krótkich spodenek
  • Spódniczka
  • Koszula
  • Lekki sweterek
  • Bluza
  • Kurtka
  • Kombinezon
  • 2 bluzki z krótkim rękawkiem
  • 2 bluzki na ramiączkach
  • Letnia sukienka
  • Wieczorowa sukienka (ja stawiam na taką, która równie dobrze sprawi się w dziennej stylizacji).

wakacje z plecakiem

No i niestety, wychodzi na to, że to na tyle z szaleństwa ciuchowego. Dopasuj wszystkie rzeczy do siebie, tak żeby możliwie stworzyć najwięcej kombinacji. Z doświadczenia wiem, że najlepiej sprawdzają się klasyczne modele i kolory. Zwróć uwagę na kwestie prasowania, najlepiej do plecaka nadają się rzeczy niegniotące. Mam to szczęście, że moja druga połówka zawsze użyczy mi trochę swojego jakże cennego miejsca w bagażu. I nie zapomnij, zostaw sobie też trochę przestrzeni na małą pamiątkę z podróży.

wakacje z plecakiem 4

Weź minimum kosmetyków. Mój make-up ogranicza się do podkładu, różu, tuszu do rzęs i rozświetlacza, na wieczór dorzucę czasem cień. Kosmetyki zabieramy w wersji mini bądź wykorzystuje zbierane wcześniej próbki. Odżywka i maska do włosów w saszetce, mały szampon, żel do kąpania, balsam, krem do opalania – wszystko, z czego możemy korzystać oboje. Dorzucam mini perfum, antyperspirant, pastę do zębów, krem do twarzy i szczotkę do włosów. Hybryda na paznokciach, więc do nich tylko pakuję oliwkę. I chyba by było na tyle.

wakacje z plecakiem 2

Jedna mięciutka torebka listonoszka, przeciwsłoneczne okulary, kapelusz, pasek do spodni, coś jeszcze? Czasem dorzucę szalik, który przyda się na chłodniejsze wieczory.

 

Rzecz jasna koniecznie telefon, który jest autorem większości naszych zdjęć, do niego ładowarka z przejściówkami i zapasową baterią. Aparat fotograficzny, bo bez niego ani rusz. My postawiliśmy na wodo i wstrząsoodpornego Olympusa, który świetnie sprawuje się podczas wodnych harcy i do niego tyle wymiennych kart pamięci, żeby bez problemu starczyło miejsca na tysiące naszych zdjęć, bo przyznam, że klikam je bez przerwy 🙂 Oczywiście zawsze zabieramy z nami nasz plan podróży, notatnik, nawigację i mapę, bo bez tego marny byłby nasz los.

wakacje z plecakiem 3

Ok spakowana? To teraz zostaw swoją walizeczkę na kółkach w domu, nie rezerwuj dwutygodniowego pobytu w jednym pięciogwiazdkowym hotelu, tylko daj się porwać przygodzie i zwiedzaj z plecakiem na plecach i zdobywaj świat, a nie tylko hotelowe baseny 🙂

Z plecakiem na plecach udało nam się zwiedzić już Grecję, Hiszpanię i Włochy.
Zobaczymy, jak w tym roku pójdzie mi pakowanie, bo wyjazd się szykuje znacznie dłuższy. Jak plany się powiodą, będziecie mieli okazję poczytać parę słonecznych wpisów z cudownej Barcelony. Po dwóch krótkich wizytach nadszedł upragniony czas na dłuższe odwiedziny.

wakacje z plecakiem

A jak Twoja wakacyjna walizeczka, coś byś dołożyła do moich propozycji?

Przeczytaj Również

2 komentarze

  • Reply
    Natalia
    18 czerwca 2016 at 09:36

    Nasze wspólne wyjazdy to przeważnie wyjazdy rowerowe i cały nasz bagaż mieści się w sakwach rowerowych. Dlatego, im więcej weźmiesz tym więcej Twoje własne nogi muszą wpedałować np. pod górę 😉
    W związku z tym okazuje się, że da się przeżyć z bardzo ograniczoną ilością rzeczy 😀 Chociaż zasadniczo mam podobny bagaż, z tym, że nie biorę takuch rzeczy jak szpilki, spódnice, sukienki (bo i tak w nich rzadko chodzę;) ), swetry (zamiast tego bluza i kurtka).
    Ważne, żeby wziąć przynajmniej takie minimum w którym czujemy się dobrze 🙂

    • Reply
      KAROLINA
      21 czerwca 2016 at 13:24

      Najważniejsze to dopasować garderobę do celu wyjazdu, my kochamy nocne życie, tańczyć i bawić się do białego rana, często zdarzają się restauracje i miejsca wymagające minimum elegancji, więc para szpilek i jedna kiecka lądują gdzieś na spodzie w mojej torbie 🙂 A druga sprawa jest chyba taka, że szpilki to ja kocham, a przez to, że ostatnio tak rzadko mam okazję w nich pochodzić, zabieram je zawsze i wszędzie, a nuż znajdzie się okazja 😉

    Dodaj komentarz